Przez pierwszy okres powojenny nowa władza koncentrowała swoje wysiłki na walce z partiami politycznymi, podziemiem niepodległościowym i umacnianiem swojej pozycji. W kręgu zainteresowania aparatu bezpieczeństwa znajdowali się przede wszystkim działacze partyjni, ale również uważnie obserwowano duchowieństwo Po wyeliminowaniu z życia społeczno-politycznego Polskiego Stronnictwa Ludowego i podziemia niepodległościowego, Kościół Katolicki pozostał jedyną zorganizowaną strukturą w opozycji wobec władzy.

Od 1945 roku dekanatem kutnowskim kierował ks. dziekan Bronisław Pągowski. Do Kutna przybył 29 stycznia 1945 roku, aby objąć parafię św. Wawrzyńca. Pierwsze miesiące po wyzwoleniu Kutna spod okupacji niemieckiej poświęcił na uporządkowanie kościoła i terenu wokół. Początkowo współpraca z władzą ludową układała się poprawnie. Ksiądz uczestniczył w spotkaniach i uroczystościach państwowych. Dużym wydarzeniem dla parafii kutnowskiej była w tym czasie wizyta w naszym mieście kardynała Augusta Hlonda.

Wizyta kardynała Augusta Hlonda w Kutnie (pierwszy z prawej ks. dziekan B.Pągowski)

Relacje kutnowskiego dziekana z władzą ludową uległy zmianie po 1948 roku, czego dowodem jes założenia przez aparat bezpieczeństwa proboszczowi kutnowskiej parafii teczki ewidencyjno – obserwacyjnej. Do walki z duchowieństwem katolickim w ramach Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego utworzono specjalny Wydział V Departamentu V, przekształcony następnie Departament XI. Działalność operacyjna bezpieki polegała na prowadzeniu czynności rozpoznawczych wobec struktur i ludzi Kościoła poprzez pozyskiwanie informatorów i agentów, stosowanie podsłuchów telefonicznych, kontrolę korespondencji, zatrzymania, przesłuchania, inspirowanie antykościelnych działań propagandowych. Księży podzielono na trzy kategorie: 1) o wrogiej postawie wobec władzy, 2) bierni, 3) lojalni. W pierwszej grupie znalazł się m.in.: ks. ks dziekan Bronisław Pągowski.

Kard. Wyszyński z ks. Pągowskim w Kutnie (1958 r.)

W 1949 roku rozpoczął się zdecydowany proces podporządkowania Kościoła katolickiego, który był wówczas jedyną, niezależną i jawną strukturą organizacyjną. Zainicjowano ruch „księży – patriotów”, mając nadzieje na rozsadzenie Kościoła od wewnątrz. W lutym 1949 roku przybył do Kutna ks. prymas Stefan Wyszyński, jadąc z Gniezna do Warszawy w związku z ingresem do katedry warszawskiej. Przy bramie tryumfalnej niedaleko kościoła powitał go ks. dziekan Pągowski i miejscowe duchowieństwa. Wśród witających raport był Feliks Florczak jeden z liderów kutnowskiego PSL, a w powitaniu brało udział ok. 4 tys. mieszkańców Kutna i okolic. Orkiestra kolejowa odegrała hymn watykański. Ks. B. Pągowski w kościele parafialnym mówił, że pomimo stawianych szykan i różnych trudności, przyjęliśmy z wielką serdecznością i wiarą. Ciebie Najdostojniejszy Duszpasterzu i Prymasie Polski. Ludność m. Kutna dała dowód swego przywiązania do religii, kościoła katolickiego i prawd Bożych…”. Po tym przemówieniu zabrał głos Prymas, dziękując za serdeczne przyjęcie, jakie zgotowali mu parafianie kutnowscy Podziękował także orkiestrze kolejowej oraz pobłogosławił wiernych. Pobyt Prymasa w Kutnie trwał około 30 minut. Z Kutna udał się w kierunku Łowicza i Warszawy.

W sierpniu 1949 roku władze Polski Ludowej wydały dekret „ o ochronie wolności sumienia w Polsce”. Na jego podstawie możliwe było skazanie każdego praktykującego katolika. Napięte relacje władzy z Kociołem katolickim stały się powodem zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Miejskiej Rady Narodowej w Kutnie w dniu 27 marca 1949 roku. Przewodniczący MRN – Teodor Sujczyński poinformował o wydaniu oświadczenia rządowego w sprawie uregulowania stosunków Państwo – Kościół. W dyskusji nad referatem okolicznościowym wygłoszonym przez burmistrza Kutna Bolesława Zemstę dyskutowano o „dwulicowej polityce kleru w szkole”, a także o tym, że „kler nie tylko nic nie włożył w Państwo Ludowe, ale nadużył zaufania rządu ludowego”. Na koniec przewodniczący odczytał stosowną rezolucje z poparciem dla stanowiska rządu w stosunku do Kościoła i zapewnił zebranych, że: „władza nie ma zamiaru wtrącać się do kultu religijnego” i chce tylko, aby z „ambony padały słowa miłości, a nie nienawiści”. Członkowie MRN w Kutnie ponownie odbyli nadzwyczajne posiedzenie w dniu 21 sierpnia 1949 r., po wydaniu dekretu przez rząd. Odczytana został wówczas rezolucja potępiająca Watykan za ekskomunikę osób należących do partii komunistycznych.

Procesja Bożego Ciała w Kutnie po 1945 roku.

W styczniu 1950 roku władza ludowa wprowadziła zarząd komisaryczny nad kościelną organizacją charytatywną „Caritas”, przejmując nad nią pełną kontrolę. W dniu 9 lutego odbyła się w tej sprawie konferencja dekanalna w Kutnie, którą zwołał ks. dziekan B. Pągowski. Wręczył on zebranym list biskupów odnośnie likwidacji „Caritasu” i polecił odczytanie go w kościołach w dniu 12 lutego 1950 roku. Potępił również tych księży, którzy brali udział w krajowej konferencji „Caritasu”, zorganizowanej przez władze w Warszawie. Listy odczytało tylko 10 księży. Komunistom zależało na pełnej kontroli nowego „Caritasu”. Bezpieka poprzez swojego informatora o ps. „T” wysłała do członka dekanalnego Zarządu „Caritas”, aby ten nawiązał kontakt z Zarządem Okręgowym „Caritas” Archidiecezji Warszawskiej. Tam udało mu się zatwierdzić dotychczasowy zarząd kutnowski na czele z prezesem J. Arciszewskim, który natychmiast podjął działalność. Kutnowski odział państwowego „Caritasu” liczył 120 członków. Lokal nowego „Caritasu” mieścił się przy ul. Kościuszki 8. Ks. dziekan Pągowski odmówił współpracy z nowym „Caritasem”. W marcu „Caritas” przeprowadził na terenie Kutna zbiórkę uliczną dla najbiedniejszych z przeznaczeniem na paczki świąteczne. Łącznie do 20 puszek zebrano kwotę, prawie 30 tys. złotych. Dzięki dotacji państwa, w kwocie 76 tys. zł, przygotowano 200 paczek przedświątecznych. W dniu 7 kwietnia, w obecności przedstawicielek Ligi Kobiet i przedstawicielki starostwa rozdano te paczki najbiedniejszym mieszkańcom Kutna.

W 1952 r. represje spadły na Seminarium Salezjańskie Woźniakowie. Okazało się, że seminarium w Woźniakowie nie figurowało na liście legalnych instytucji. W związku z tym z dniem 1 lipca 1952 roku zaprzestano wydawania przydziałów aprowizacyjnych klerykom. 3 lipca 1952 roku do Woźniakowa przyjechała komisja Prezydium WRN w Łodzi, aby przejąć baraki należące do Salezjanów, na mający tam powstać dom starców. Na wieść o tym szybko zebrali się parafianie. Z tłumu padały głosy: „ty bandyto, komunisto, bolszewiku wynoś się stąd, przyszedłeś nam kościół zamykać…my chcemy Boga, konstytucja zapewnia nam wolność sumienia”. Poturbowano funkcjonariusza PUBP, który chciał wejść do kancelarii parafialnej. Przez następne kilka dni i nocy parafianie pilnowali kościoła i innych budynków. W nocy z 8 na 9 lutego 1953 roku w drewnianym kościele (kaplicy) w Woźniakowie wybuchł pożar, który doszczętnie strawił świątynię. Władze wszczęły oficjalne śledztwo, w którym ustalono, że: „w kaplicy stał piec żelazny i od niego, ogień rurami odprowadzającymi spaliny wydostał się na zewnątrz”. Taką wersję przyjęła komisja biegłych, powołanych w tym celu. Z relacji księży Salezjanów wynika jednak, że pieca w ogóle tam nie było. W następnym roku seminarium próbowano całkowicie zamknąć.

dr Jacek Saramonowicz

Print Friendly, PDF & Email