Kutno z racji centralnego położenia, przebiegających przez nie ważnych arterii komunikacyjnych oraz usytuowania tutaj lub w pobliżu wielu jednostek, magazynów i ośrodków zapasowych od pierwszych dni września 1939 roku stało się obiektem częstych nalotów lotnictwa niemieckiego. W godzinach rannych 1 września samoloty niemieckie zbombardowały w okolicach wsi Boża Wola pociąg osobowy wiozący ludzi z Kutna do pracy w kierunku Łodzi. Zginęło ponad 30 osób, a kilkanaście zostało rannych. W samym mieście tego dnia zbombardowano dworzec kolejowy, parowozownię na Azorach i budujące się koszary 37 Pułku Piechoty. Zginęło wielu ewakuowanych z Wielkopolski, gdyż Luftwaffe bombardowało i ostrzeliwało pociągi cywilne, kolumny ludzi uciekających wozami lub pieszo na wschód. Naoczny świadek tych tragicznych wydarzeń, proboszcz parafii p.w. Św. Wawrzyńca ksiądz Michał Woźniak tak wspominał pierwsze dni wojny: Był śliczny poranek jesienny, piątek 1 września [1939]. Bawił u mnie na wakacjach Ks. Dominik Dziewanowski. Przed dwoma tygodniami był w Gdyni. Po drodze wstąpił do swych sióstr do Bydgoszczy, a potem na parę dni, przed rozpoczęciem roku szkolnego, chciał się zatrzymać u mnie. Spał w salonie. Wtem, w piątek przed godziną 6 rano wpadł do mego pokoju z zapytaniem czy słyszałem jakieś wybuchy. Byłem senny, ale słyszałem, bo te wybuchy mnie obudziły. Poczęliśmy snuć przypuszczenia, co by to mogło być. Gdy tak rozmawiamy, zabrzęczał telefon. To ze szpitala wzywają na gwałt do rannych wszystkich księży. Pobiegłem więc z Ks. Oziębłowskim. Księża prefekci obaj i drugi Ks. Wikary Malinowski wyjechali do wojska na kapelanów. Ranni byli to rzemieślnicy i robotnicy, którzy wykańczali koszary w Sklęczkach oraz inni z pociągu, jadącego do Łodzi. Na koszary i na pociąg rzucono z samolotów bomby, a potem ostrzeliwano jeszcze pociąg z samolotu, karabinem maszynowym. Taki był początek wojny w Kutnie. Odczuliśmy to, jako zwykły napad zbójecki, bo wśród rannych nie było wcale żołnierzy. Widok był okropny. Ciała porozrywane odłamkami bomb, stanowiły u niektórych osób jedną miazgę bezkształtnej masy. Udzielaliśmy rozgrzeszenia ciężej rannym i namaszczaliśmy na czole, jeśli to było można. Mniej rannych zostawialiśmy na później. Nie mogliśmy nadążyć, bo nowych przywożono. Ranni umierali, a nie było komu wynieść do kostnicy. Kilkadziesiąt osób tego dnia było ofiar”.

Najcięższe naloty przeżyło Kutno w dniu 3 września – spłonęły wówczas Zakłady Chemiczne i 10 września – w centrum miasta zginęły 23 osoby, a kilkadziesiąt było rannych, gdy Niemcy obrzucili bombami zapalającymi i burzącymi ludzi wychodzących z Kościoła.

Już 5 września burmistrz Kutna Eugeniusz Filipowicz opuścił miasto. Nad paniką i chaosem starał się zapanować Obywatelski Komitet Samopomocy jako Tymczasowy Zarząd Miejski utworzony przez mieszkańców Kutna w dniu 8 września na czele z Walerianem Krzemińskim. W skład zarządu weszli także przedstawiciele środowisk będących dotychczas w opozycji do rządzącej sanacji, w tym przedstawiciele Polskiej Partii Socjalistycznej w osobach Bronisława Skibińskiego, Ignacego Piaskowskiego oraz Antoni Zdziubany ze Stronnictwa Narodowego. W odezwie do mieszkańców Kutna apelowano o zachowanie „ spokoju i równowagi”.

Od 9 września w okolicach Kutna trwała bitwa nad Bzurą – największa batalia wojny obronnej 1939 roku, zwana również bitwą pod Kutnem. Przez cały okres trwania walk Kutno pozostawało poza zasięgiem bezpośrednich walk wojsk lądowych. Jedynie część polskich jednostek wycofujących się od 13 września w kierunku północno – wschodnim przechodziła przez miasto i jego najbliższe okolice. Kutno spełniało rolę wielkiego ośrodka sanitarnego dla rannych żołnierzy. W mieście zlokalizowano szpital ewakuacyjny Armii „Poznań”, a następnie wiele innych szpitali polowych, przez które przewinęło się 8—9 tys. polskich żołnierzy.

W dniu 12 września Komendant Miasta wydał zarządzenie nakazujące wszystkim przedsiębiorcom dostarczanie zapasów benzyny, spirytusu, nafty, sprzętu kuchennego, narzędzi sanitarnych oraz zapasów żywnościowych. W mieście zakazano sprzedaży alkoholu. Punkt rekwizycji mieścił się w budynku Komendy Policji przy ulicy Senatorskiej 40. Następnego dnia apelował o zgłaszanie się do punktu werbunkowego przy ulicy 29 listopada 25 w celu otrzymania brani i dalszej walki.

Wojska niemieckie wkroczyły do Kutna w dniu 16 września 1939 roku. Miasto do 25 października 1939 roku znajdowało się pod zarządem wojskowym. 9 listopada 1939 roku Kutno weszło w skład Kraju Warty, który był częścią III Rzeszy.

dr Jacek Saramonowicz

Print Friendly, PDF & Email